Jeden gen może uratować życie
24.11.2007
Myszy pozbawione jednego z genów, w reakcji na zazwyczaj zupełnie niegroźną infekcję, umierają nagle bez żadnych objawów choroby - informują naukowcy z USA na łamach pisma "Nature Genetics".
Bruce Beutler wraz z zespołem z Scripps Research Institute w Kalifornii, przeprowadził serię doświadczeń, podczas których podawano myszom chemiczny związek wywołujący mutację genów. Następnie naukowcy badali trzecie pokolenie potomstwa takich myszy pod względem reakcji na zakażenie wirusem cytomegalowirusa (CMV).
Zauważyli, że o ile cytomegalowirus dla normalnych zdrowych myszy nie jest szkodliwy, o tyle potomstwo czterech zmutowanych myszy zmarło nagle w przeciągu od 36 godzin do 3 dni po podaniu wirusa.
Autorzy pracy wykazali, że zmarłe zwierzęta miały poważne mutacje w sekwencji genu Kcnj8. Jest to ważny gen, kodujący białko regulujące poziom jonów potasu (tzw. kanał potasowy) w mięśniach gładkich i wyściółce naczyń wieńcowych.
Na podstawie swoich obserwacji naukowcy sugerują, że kanał potasowy jest niezbędny w naczyniach wieńcowych dla przetrwania trudnych dla organizmu warunków i aktywacji układu immunologicznego w odpowiedzi na infekcję wirusem CMV.
Autorzy badań mają nadzieję, że ich praca przyczyni się do lepszego poznania przyczyn nagłej śmierci u ludzi, chociaż na razie nie wykazano jeszcze żadnej analogii.
Źródło: PAP/onet.pl