Groźny problem - senność dzienna
17.10.2007
Zaburzenia oddychania występujące podczas snu opisano już w połowie XIX wieku. W 1960 roku rozpoczęto natomiast pierwsze naukowe badania tego zjawiska. W ostatnich latach coraz intensywniej bada się wpływ bezdechu nocnego na dzienną aktywność człowieka.
"Bezdech senny to przerwy w oddychaniu - wyjaśnia dr med. Piotr Paprzycki z Instytutu Medycyny Wsi w Lublinie. - Mogą one trwać od 10 sekund do nawet 5 minut. Do uduszenia się raczej nie dochodzi, ponieważ człowiek sam się wybudza. Jednak długotrwały i powtarzający się bezdech jest groźny. Może prowadzić do niedotlenienia mózgu i serca".
Prof. Andrzej Kukwa z Kliniki Otolaryngologii i Oddziału Stomatologii AM w Warszawie zwraca natomiast uwagę, że niedotlenienie spowodowane bezdechem wywołuje w organizmie reakcję obronną - wybudzenie, a w efekcie przejście do płytszej fazy snu. "Epizody bezdechu występują w tej fazie snu, która przynosi nam wypoczynek - tłumaczy. - Dwie trzecie czasu normalnie przeznaczonego na sen chorzy z bezdechem tracą na zasypianie i wybudzanie, a tylko jedną trzecią stanowi sen efektywny, przynoszący odpoczynek. Więc mimo iż chorzy poświęcają dużo czasu na sen, pozostają niewyspane, co sprawia, że w ciągu dnia nie są zdolne do jakiegokolwiek wysiłku fizycznego lub intelektualnego".
"Senność dzienna, będąca skutkiem przewlekłego nocnego niedotlenienia oraz wybudzeń, zaburzających prawidłową strukturę snu, może powodować istotne zaburzenia funkcjonowania chorego w rodzinie i w pracy - potwierdzają dr Halina Batura-Gabryel i dr Szczepan Cofta z Katedry i Kliniki Ftyzjopneumonologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. - Chorzy zasypiają podczas lektury, oglądania programów telewizyjnych, rozmowy. Czują się ciągle zmęczeni, osłabieni i w efekcie bywają mało aktywni fizycznie i społecznie".
Jak dodają, senność dzienna jest dla nich źródłem utrudnień o charakterze psychologicznym i socjologicznym. "Osoby obarczone tym schorzeniem mają trudności w koncentracji, upośledzeniu ulegają ich funkcje intelektualne, wyłączają się z życia rodzinnego i troski o najbliższych, w pracy są podejrzewani o lenistwo i mają kłopoty z jej utrzymaniem. Często są również uczestnikami lub ofiarami wypadków komunikacyjnych, powodowanych zaśnięciem za kierownicą".
Według statystyk prawie 20 proc. śmiertelnych wypadków na drogach Europy spowodowanych zostało zaśnięciem kierowcy podczas prowadzenia pojazdu. Według niektórych wskazań diagnostycznych, badaniom pod kątem nadmiernej senności dziennej i zaburzeń oddychania podczas snu nocnego, powinny poddać się wszystkie osoby, które miały więcej niż 3 wypadki samochodowe i nie pamiętają ich przyczyny.
Źródło: wiadomosci.onet.pl